środa, 14 kwietnia 2010

A ja sobie pozwolę mój dzisiejszy obiad wam zapodać...rybka z warzywami  :P


Dostałam kiedyś tam kwiatka. Kwiatek ten miał ułamany czubek. Moja mamusia...znawczyni kwiatków...mówi...eeee nie będzie rósł, bo czubek urwany. Na co ja...eee to chyba go wywalę. I razu pewnego tak se stoję i mówię na głos.....bo ja często rozmawiam z rzeczami martwymi takie skrzywienie moje......słuchaj stary przykro mi, ale twa donica mi się przyda do innego kwiatostanu. A że ponieważ nie miałam ziemi, więc odwlekłam przesadzanie i wyrzucanie tego kwiatka na dzień następny. I co...a no to, że rano wstaje idę na rzęsach do kuchni, zrobić sobie kawkę, co by chodzić normalnie i oczą moim ukazuje się widok malusich listków na czubku kwiatka, który ładnie miał wylądować w koszu :P
tutaj już troszku listki więksiejsze bo fotka zrobiona pare dni po tym jak mi cudem się rozwinęły.

Może to nic takiego sobie pomyślicie ale ja jestem dumna że jakoś tak mi się udało tzn. że jemu się udało zalistkować się :P

22 komentarze:

  1. Odganiam i ja, a przynajmniej się staram.
    Śliczności kroton:) Ja też gadam do różnych, ale nie zawsze z właściwym skutkiem, do hoi mojej gadałam jak najęta, a mimo to ją utopiłam niechcący:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przewidział co go czeka;)
    Buziaki dla Amelki, co u Was?

    OdpowiedzUsuń
  3. ej, nooo ... najssssssssssss ...

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam rybka :) fajny kwiatek, widzisz wiedział, że chcesz go wywalić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja sie w ciazy przeprowadzałam dwa razy drugi raz jakos w 6 mc skonczylismy o 3 nad ranem na 8 poszłam do pracy przez tydzien nie wiedziałam co gdzie mam...a urlop wzialam juz pozniej na jeden dzien....i wcale nie usmiecha mi sei znowu takie wariactwo.....

    OdpowiedzUsuń
  6. aaa napisz mi jak dodałaś tę buzię z perełkami ???:))))wiesz ze moj dalej szczerbol ??:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie obiady :) i gratuluję kwiatka :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam kompletnie ręki do kwiatków, wszystko mi zdycha.

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam pyszności :) Kiedy fotki Amelki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. ależ kwiatki nie są martwe... ;)
    no widzisz, jakie waleczne istotki pod Twą opieką rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie własnie to najbardziej wkurza, że od paru dni o niczym innym się nie mówi - tylko o tych protestach :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana daj mi do siebie numer gg bo potraciłam większość numerów...słuchaj ten weekend odpada tu już dziś jest ostra jazda w wawie...a w weekend to tu będzie masakra ale może następny weekend czy ta majówka jak robimy wpadacie do stolicy może do zoo pojdziemy czy my do łodzi ???

    OdpowiedzUsuń
  13. jutro dam Jasia z parku,nie wiem o co chodzi jeszcze dokładnie z tym usmiechem ale mi sie podoba :)) a i jest jakas decyzja co do spotkania Kochane ?

    OdpowiedzUsuń
  14. aaaa i numer gg poprosze :***

    OdpowiedzUsuń
  15. w wiekszosci kupoione na allegro po 9zł! podaj mi twoje gg albo odezwij sie bo mi zjadło kontakty niedawno! moge podesłac ci linki do tych sprzedawcow koszulki sa nowe early days

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, mamy X-landera, ale jak kupowaliśmy, to Ania (nasza czarna_ania, ktora tam pracuje) mówiła, że nie mieli żadnych reklamacji na nie. Hmm, dziwne. Z tym kołem dało się jeździć, ale woleliśmy wymienić.

    Widzę, że jakieś spotkanie organizujecie?! Ja też chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. On rosnie jak szalony w ciagu 3 tygodni 2,5 cm!!!! a giry ma tak wielki ze dwa razy z mama buty wymienialismy bo juz jak na chodzace dziecko !!! a zebow nie ma :))))))ale On po Lukaszu cały jest zaraz Ci na maila wysle fotki takie co mam 5 pierwszych na reszte czekamy wczoraj Gabi wysłała wiesz takie juz obrobione co jestesmy piekni i młodzi :))) sprawdz maila zaraz :****

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciotka, Ty wiesz, jak to ze mną jest... no, dobiłam się, no... ale już się ogarnęłam :) Buźki! :****

    OdpowiedzUsuń