środa, 22 maja 2013

HISTORIA PEWNEGO KUCYKA

Był sobie dzień w którym rodzinka postanowiła zawitać na frytki do MC Donalda.
Ledwo przekracza próg a starsza latorośl zauważ w gablocie kucyki.
Mama patrząc na błagające oczy córki, postanawia kupić zestaw z zabawką.
I tu matka spotyka pierwszą dobrą duszę......sprzedawcę w MakPrzybytku. Pan widzi jak mama wyłuskuje grosiwo na zestaw...
...taty który miał by więcej miedziaków nie ma przy mamie bo biega za młodszą po całym lokalu........
Sprzedawca z uśmiechem mówi że kucyki można kupić nie kupując zestawu.
Haaaa Bingo, rodzinka wykupiła wszystkie jakie były.....i tu powstaje problem....zabrakło dwóch kucykowych przyjaciółek.
Oczywiście na dniach, tata objeżdża wszystkie MakJadłodajnie w mieście i na obrzeżach  i oczywiście jak na złość nie ma brakujących.
Mama więc siada do komputera i pisze błagalny list do centrali Makowej.
I tu jest druga dobra dusza ...... pani Wiola......która wynajduje gdzieś w Opolu jednego kucyka i podsyła nam go listem priorytetowym.
Niestety białej nieparzystokopytnej nie ma w całym zakichanym kraju.
Mijają tygodnie, mama ślepnie przy komputerze wyszukując na aukcjach zabawki.
Jej troska zostaje nagrodzona, i oczom ukazuje się aukcja z szukanym kucykiem. Mało tego w parze na sprzedaż jest inny......i tu muszę wytłumaczyć że w bajce jest 6 grzywiastych małych przyjaciółek i duża i w koronie księżniczka........
Za niebotyczną sumę....jak na kawałek gumoplastiku....udaję się ustrzelić konie.
Radość w chwili kiedy starsza córka otwiera paczuszkę.......nieoceniona.
"mamusiu to jest urocze że dostałam kucyki, dziękuję".......matka ma łzy w oczach słysząc te słowa.
I na koniec mama ma nadzieję że nieprędko na horyzoncie pojawią się nowi bohaterowie bajek :)

Rarity....poszukiwany kucyk :)



Cała familia kucyków zadomowiona u nas. 

koniec

13 komentarzy:

  1. cudowna mama!!dla radości dziecka wszystko się opłaca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale historia!!!!jestes szaloną Mamą;)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamusia spisala sie na medal

    OdpowiedzUsuń
  4. ale z Ciebie Mama! szacun
    mój Wojtek kocha Tomki, ale cen Tomków nie kocham ja, więc ma ich chyba z 5, i na więcej musi poczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta butelka to coś na wzór termoforu tylko niby bezpieczniejsza. Mają pomysły, chociaż przy takiej pogodzie jaką mamy teraz to może się przydać bo w domu mam ok 16 stopni

    OdpowiedzUsuń
  6. tak sobie czytam Twoje notki i muszę Cie pochwalić za ogrom pracy włożonej w prowadzenie bloga. Dodaje do obserwowanych, żeby móc częściej tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wcale sie nie dziwie Twojej corci, bo kucyki sa urocze ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mania My Little pony jest też w naszym domu, mamy 4 kucyki

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za historia! :)
    Małgosiu,jeż nazywa się Krecik:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tak dalej pójdzie, to całe mieszkanie końmi zarzucę:)

    OdpowiedzUsuń