środa, 16 lutego 2011

123456

Siedzę, jem i tyję






a w przerwach wychodzę i kupuję sobie kolczyki :D


34 komentarze:

  1. Przyjdzie wiosna będziesz się więcej szwendać z Amelką po dworku to zgubisz coś nabrała,chociaż powiem Ci że nie chce mi się w to "tycie" wierzyć;PPP

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli przyjemnie ;D
    fajne kolczyki :)

    dzięki za klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. eee tam Ty tyjesz? akurat!
    pokazałabyś nam się:) Dawno Ciebie tu nie było.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja dawno nie jadłam Monte! zapomniałam już o jego istnieniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Eee...i mnie motywacja do chodzenia na siłownię mija i tylko generuję w sobie kilogramy zamiast je gubić ;p raz się żyje ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. heh :) ja ostatnio jak byłam w domu jadłam monte po raz pierwszy od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, nie jest z Tobą jeszcze tak źle, skoro robisz przerwy;) ja mam wrażenie, że ostatnio przerywam jedzenie tylko, by iść spać;)

    OdpowiedzUsuń
  8. taaaaaaaaaaaa,tyjesz.....NIE WIERZĘ,LASKO!!! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. też ostatnio sporo podjadam...;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty to po niczym nie utyjesz :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak kiedyś będzie taki lot to wszystkie wpakujemy na ten statek kosmiczny i wyślemy je w piorun jasny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nikosiowi też się zdarza :D zwłaszcza jak mu coś nie zasmakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha, podobno dziś dzień kota, ale to raczej nie z tej okazji:) W ogóle bez okazji, chyba grzeczna byłam czy jak;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Monte - jest pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam mleko Muller, to z kokosem i pistacją :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a jeszcze jak Jasio zamawiał Ami wozek to taki sentyment miałam ze takiego nigdy chłopakom moim nie kupie :) bede w Łodzi za jakis czas na kontroli z Jachem musimy sie spotkac :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla takich pyszności warto :) Twój blog to istny "pocieszacz" :D zapraszam do siebie --> nata-lii.blogspot.com
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  18. EH, no tak myślałam, że WY mamy, mnie tu zrozumiecie, ale w sumie co z tego, jak nerwy i tak puszczają ... A Ty nie siedzisz w domu z Amelką cały czas? Pracujesz coś?
    Wiesz, ja Zosi nawet nie mam z kim zostawić w każdej chwili, gdybym chciała ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój dziś wraca tak późno, że umarłabym na pączkowego pypcia, gdybym na niego czekała, więc bladym świtem sama się postarałam o dostawę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej, mam nadzieję, że to nic poważnego?
    Zdrówka dla Ami:****

    OdpowiedzUsuń
  21. MM, no to masz dobrze, bo macie gdzie i do kogo chodzić. A ja? Jedynie do p-la mogę wpaść od czasu do czasu i na jedną sale zabaw (gdzie jeszcze nie byłam, ale ponoc jest tam co robić) i tyle w sumie.
    Ale u Ciebie wiosennie.
    Mam nadzieje, że Amelka poważnie chora nie jest.
    Zdrówka jej życzymy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej Gosiu co tam u Was? Jak tam Ami? I tak dziś sobie pomyślałam, jak tam wasze interesy przy rosnącej cenie cukru? To jakiś koszmar dla kupujących!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja Zosi tylko te płatki na razie daję, zresztą wyszło przez przypadek, bo sama chciała skosztować, a daję jej te, bo są bez cukru, a noo i jeszcze dlatego, że truskawki chyba bardziej lubi niż płatki:))) Polecam. Smaczne i zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy Ty przypadkiem nie jesteś moją siostrą? ;) podobają mi się kolczyki, brakuje mi właśnie fioletowych w naszej kolekcji. A to moja siostra ma obsesję na punkcie kolczyków ;) oczywiście wspieram ją w tym i czasem też coś dorzucę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosiu nie mam Twoejgo gg na laptopie we wro...co u Was ? jak Ami ? daj znać :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Niee, wydaje Ci się. Zosia mała jest. Tylko 74 cm.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj to zdrówka dla niej :* u nas też się zrobiło bardzo chorobowo :/ Też słyszałam że ma do tylu dojść,ale wiesz że w Niemczech nadal jest tani! od 59c. do 65c. czyli nadal nie przekracza 3zł. Może warto o tym pomyśleć? choć niektórzy twierdzą że cena spadnie, no ale nie wiem Polska to dziwny kraj :/

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne kolczyki. ;)
    pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dłuuuugo Cię nie ma...Jak tam Ami?

    OdpowiedzUsuń
  30. To dobrze, że Amelka już lepiej się czuje:***

    Dobra, policzyłam, ale nie powiesz nikomu?;)
    Bo ja się sama przeraziłam, jak policzyłam...
    108, plus jakieś 20, które trzymam gdzie indziej i nie noszę, gdyż np. okazały się niezbyt trafionymi prezentami/zakupami ( za duże, za małe albo jeszcze w inny sposób nieodpowiednie).

    OdpowiedzUsuń