Lato na półmetku a my......
...........
...................relax, take it easy
piątek, 27 lipca 2012
sobota, 21 lipca 2012
pustka
W czwartek pożegnałam moją babcię. Przeszłam z nią ostatni spacer.
Wiem że siedzi sobie teraz i opowiada moim siostrom, historie wojenne.
"Śmierć przychodzi cichutko, całuje w policzek i uwalnia od życia"
Wiem że siedzi sobie teraz i opowiada moim siostrom, historie wojenne.
"Śmierć przychodzi cichutko, całuje w policzek i uwalnia od życia"
poniedziałek, 16 lipca 2012
wakacyjnie
Na okres letnio wakacyjny wyprowadziliśmy sie na działkę na wieś.
Co tu dużo pisać.....jest sielsko.
A naszym głównym pożywieniem są baby piaskowe :D
środa, 6 czerwca 2012
wtorek, 5 czerwca 2012
rozgrzewamy się
Pogoda jest każdy widzi. Cóż robić, ale my sie zimna ani deszczu nie boimy :) W sobotę wybyłam z dziewczynkami na festyn z okazji dnia dziecka. Ami hasała z góry na dół, z prawa w lewo i w kółko.
Deszcz za oknem a w domku ocieplamy się w każdy możliwy sposób.....
mamy czekoladę do jedzenia
czekoladę do picia
mufinki z czekoladą
likier krówkowy własnej produkcji
no i oczywiście sie przytulamy....tak przytulanie bardzo rozgrzewa ciało i umysł :D
Cieplutkich dni Wam życzę :*
Deszcz za oknem a w domku ocieplamy się w każdy możliwy sposób.....
mamy czekoladę do jedzenia
czekoladę do picia
mufinki z czekoladą
likier krówkowy własnej produkcji
no i oczywiście sie przytulamy....tak przytulanie bardzo rozgrzewa ciało i umysł :D
Cieplutkich dni Wam życzę :*
środa, 30 maja 2012
o fotografi troszku
Dziś trochę o fotografii.
Ostatnio w necie natrafiłam na taki obrazek
Natomiast mój chrzestny jest faktycznie fotografem, tak samo jak chrzestny Amelki który dodatkowo nauczał fotografii na studiach.
Tak więc moje dziewczyny chcąc nie chcąc biorą się za nią od najmłodszych lat.
Oto przedstawiam pierwsze fotki Ami
Ada jeszcze nie potrafi cykać ale pod okiem siostry uczy się dzielnie.
A już niedługo dzień dziecka. Razem z córkami biegamy po chacie zadowolone nie mogąc się doczekać tego święta. Ami powtarza w kółko że dostanie prezenty a ja latam za nią prosząc żeby dała mi się trochę pobawić tym co dostanie. I tak nam upływają dni na wspólnym jaraniu się dniem dziecka :P
Ostatnio w necie natrafiłam na taki obrazek
Natomiast mój chrzestny jest faktycznie fotografem, tak samo jak chrzestny Amelki który dodatkowo nauczał fotografii na studiach.
Tak więc moje dziewczyny chcąc nie chcąc biorą się za nią od najmłodszych lat.
Oto przedstawiam pierwsze fotki Ami
mają w sobie tą głębie prawda :D
Ada jeszcze nie potrafi cykać ale pod okiem siostry uczy się dzielnie.
A już niedługo dzień dziecka. Razem z córkami biegamy po chacie zadowolone nie mogąc się doczekać tego święta. Ami powtarza w kółko że dostanie prezenty a ja latam za nią prosząc żeby dała mi się trochę pobawić tym co dostanie. I tak nam upływają dni na wspólnym jaraniu się dniem dziecka :P
poniedziałek, 28 maja 2012
była zabawa
Ładna pogoda za oknem więc zamiast siedzieć pisać nowe posty jeździmy a to tu, a to tam, a to znowu tu.
W Dzień Mamy pojechaliśmy na festyn z okazji Dnia Dziecka.....heheh no w sumie mama z dzieckiem ma dużo wspólnego ;D
Festyn organizowany był przez zakład pracy mojego męża.
Co mogę napisać......Ami szalała, w końcu mogła wyładować swoje bateryjki do zera. Zjeżdżała na dmuchanej zjeżdżalni, skakała w dmuchanym domku, kręciła się na karuzeli, podskakiwała na trampolinie, nawet udało jej wygrać konkurs i w nagrodę dostała piłkę.
A żeby nie było za mało to potem podjechaliśmy na naszą działkę a tam ganiała za kotem.
Dobra koniec pitolenia czas na fotki mojego małego wiaterka.
A na koniec mała perełka czyli my, małe kobitki ;P
W Dzień Mamy pojechaliśmy na festyn z okazji Dnia Dziecka.....heheh no w sumie mama z dzieckiem ma dużo wspólnego ;D
Festyn organizowany był przez zakład pracy mojego męża.
Co mogę napisać......Ami szalała, w końcu mogła wyładować swoje bateryjki do zera. Zjeżdżała na dmuchanej zjeżdżalni, skakała w dmuchanym domku, kręciła się na karuzeli, podskakiwała na trampolinie, nawet udało jej wygrać konkurs i w nagrodę dostała piłkę.
A żeby nie było za mało to potem podjechaliśmy na naszą działkę a tam ganiała za kotem.
Dobra koniec pitolenia czas na fotki mojego małego wiaterka.
A na koniec mała perełka czyli my, małe kobitki ;P
Subskrybuj:
Posty (Atom)





