Tej książki nie muszę nikomu przedstawiać......wiadomo o co chodzi :) zaczęłam czytać - wciąga
Druga książeczka jest już dla moich córek. Czytałam wiele opinii o niej, wszędzie na świecie zebrała pozytywne, książka znikała z półek. U nas jest już gorzej. Opinie nie są już tak przychylne :/ A ja się pytam dlaczego ??
Jak przeczytałam ją Ami, nie było z jej strony wstydu czy zgorszenia. Wręcz padały z jej ust tysiące pytań, zwykłych i takich zupełnie z kosmosu.
"Mamusiu a co je krowa że robi takie placki"
"A królik też je trawę i takich placków nie robi"
To my dorośli jesteśmy uprzedzeni do tego tematu. A przecież jak się ogląda takie obrazki to nie dotykamy, wąchamy czy też w inny organoleptyczny sposób obcujemy z tematem.
Podsumowując moje 3 latce książka się spodobała i z chęcią każe sobie czytać.
Silikonowe foremki duchowe. Hehe już widzę jak upiekę w nich muffiny i poleję biała polewą.....no istne duchy :P
A na koniec napój który podbił moje podniebienie. Muszę napisać do Hortexu czy t o jest jakaś limitowana edycja, czy będzie w dłuższej sprzedaży. Bo jak to pierwsze to lecę do sklepu wykupić zgrzewki......najbardziej przypadła mi do smaku śliwka (prawie przypomina kompot z suszu...ale tylko prawie bo kompociku mojej mamusi nic nie dorówna)

