Miłego szukania :)
czwartek, 22 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
ZIELONO MI
Przeprosiłam się z zieloną herbatą.
Zawsze w okresie letnim odstawiam ten napój.
Jakoś w ogóle nie przepadam za herbatami....nigdy nie przepadałam.
Ogólnie jestem osobą wielbłądem. Nie dlatego że tacham siaty....chociaż to pewnie też...ale mało piję przez cały dzień. Czasami wypijam dwie kawy i dopiero pod koniec dnia uświadamiam sobie że to cały płyn który w siebie wlałam.
Natomiast w zimnych jesienno zimowych okresach lubię sobie usiąść wieczorem, w ciszy i spokoju delektować się gorącą herbatką. I właśnie ostatnio króluje u mnie zielona z miętą.
Zawsze w okresie letnim odstawiam ten napój.
Jakoś w ogóle nie przepadam za herbatami....nigdy nie przepadałam.
Ogólnie jestem osobą wielbłądem. Nie dlatego że tacham siaty....chociaż to pewnie też...ale mało piję przez cały dzień. Czasami wypijam dwie kawy i dopiero pod koniec dnia uświadamiam sobie że to cały płyn który w siebie wlałam.
Natomiast w zimnych jesienno zimowych okresach lubię sobie usiąść wieczorem, w ciszy i spokoju delektować się gorącą herbatką. I właśnie ostatnio króluje u mnie zielona z miętą.
Hmmm coś ostatnio u mnie kulinarnie się zrobiło :D
Więc pozostając w temacie.....dzisiejszy obiadek...
Ponieważ mój mąż nie lubi pierogów ruskich, a ja miałam na nie ochotę, szykowałam dziś dwa obiady.
Dla ślubnego polski schabowy z mizerią a ja sobie usmażyłam w ziołach i sosie z Colą i właśnie takie pierogowe cacuszki.
Ruskie należą do moich ulubionych.
A wy które pierogi lubicie najbardziej ??
niedziela, 18 listopada 2012
NAPÓJ
Uwielbiam gorącą czekoladę z piankami marshmallows.
Ten napój zawsze króluje u mnie w chłodne wieczory.
Macie swoje ulubione napoje na rozgrzanie duszy :) ?
Czekam na receptury.
Ten napój zawsze króluje u mnie w chłodne wieczory.
Macie swoje ulubione napoje na rozgrzanie duszy :) ?
Czekam na receptury.
czwartek, 15 listopada 2012
no i rozwiązanie zagadki
=
Jedyną osobą która zgadła była Aida (jeżeli jeteś zainteresowana mała nagrodą proszę o adres na maila)
poniedziałek, 12 listopada 2012
zagadka
Kto zgadnie co to ?
ps. za prawidłową odpowiedź przewidywana drobna nagroda :)
ps2. podpowiedź.....to jest zwierzę
ps. za prawidłową odpowiedź przewidywana drobna nagroda :)
ps2. podpowiedź.....to jest zwierzę
czwartek, 8 listopada 2012
a dziś troszke o jedzeniu
Lubię jesienne wieczory. U mnie zawsze pali się świeca, a ostatnio dodatkowo tealight pod fondue. A w środku......mmmmm pyszna masa serowo-śmietankowo-czosnkowa ( z kropelką Martini Rosato) . Siedzimy sobie z mężem cichymi wieczorami koniecznie na podłodze, i maczamy kawałki tostów w gorącej masie.
Kiedy nasze żołądki zakleją się już od serka, czas na coś słodkiego. W tym przypadku pomoc nadciąga ze strony Milki. Pod czujnym okiem promocyjnego aniołka, podwyższamy sobie poziom cukru.
Lubię jesienne wieczory, dają mi dużo ciepła, bezpieczeństwa, energii na następny dzień.
Napisze Wam w sekrecie, że nie mogą już się doczekać śniegu. Po taki śnieżnym i mroźnym spacerze, gorące kakao smakuje najlepiej.
Kiedy nasze żołądki zakleją się już od serka, czas na coś słodkiego. W tym przypadku pomoc nadciąga ze strony Milki. Pod czujnym okiem promocyjnego aniołka, podwyższamy sobie poziom cukru.
Lubię jesienne wieczory, dają mi dużo ciepła, bezpieczeństwa, energii na następny dzień.
Napisze Wam w sekrecie, że nie mogą już się doczekać śniegu. Po taki śnieżnym i mroźnym spacerze, gorące kakao smakuje najlepiej.
poniedziałek, 5 listopada 2012
imprezka
Jestem chyba dziwna. Dlaczego ? Znalazło by się kilkadziesiąt powodów by mnie tak nazywać. Jednym z nich jest to że lubię imprezy rodzinne.....urodziny, imieniny, święta etc.
Spotkania z najbliższą rodziną i ze znajomymi dają mi energię.
Ostatnim takim spotkaniem był roczek mojej Aduli.
I tu nastąpi "mała" autopromocja i chwalipięctwo.
Pół dnia stałam w kuchni, żeby wymodzić taki tort córce.
Były też
Paluszki udające duszki:
Spotkania z najbliższą rodziną i ze znajomymi dają mi energię.
Ostatnim takim spotkaniem był roczek mojej Aduli.
I tu nastąpi "mała" autopromocja i chwalipięctwo.
Pół dnia stałam w kuchni, żeby wymodzić taki tort córce.
Były też
Paluszki udające duszki:
Orzechy włoskie udające dynie:
Słoiki udające lampiony
Dynie zrobioną na ciasto:
A na końcu Ada wyciągnęła kuchenną trzepaczkę, czyli nadchodzi polska Nigella Lawson :)
I minął pierwszy roczek....magiczny czas.....jaki był.....hmmmm zupełnie inny niż pierwszy rok starszej córy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

