poniedziałek, 19 listopada 2012

ZIELONO MI

Przeprosiłam się z zieloną herbatą.
Zawsze w okresie letnim odstawiam ten napój.
Jakoś w ogóle nie przepadam za herbatami....nigdy nie przepadałam.
Ogólnie jestem osobą wielbłądem. Nie dlatego że tacham siaty....chociaż to pewnie też...ale mało piję przez cały dzień. Czasami wypijam dwie kawy i dopiero pod koniec dnia uświadamiam sobie że to cały płyn który w siebie wlałam.
Natomiast w zimnych jesienno zimowych okresach lubię sobie usiąść wieczorem, w ciszy i spokoju delektować się gorącą herbatką. I właśnie ostatnio króluje u mnie zielona z miętą.


Hmmm coś ostatnio u mnie kulinarnie się zrobiło :D
Więc pozostając w temacie.....dzisiejszy obiadek...


Ponieważ mój mąż nie lubi pierogów ruskich, a ja miałam na nie ochotę, szykowałam dziś dwa obiady.
Dla ślubnego polski schabowy z mizerią a ja sobie usmażyłam w ziołach i sosie z Colą i właśnie takie pierogowe cacuszki.
Ruskie należą do moich ulubionych.
A wy które pierogi lubicie najbardziej ??

niedziela, 18 listopada 2012

NAPÓJ

Uwielbiam gorącą czekoladę z piankami marshmallows.
Ten napój zawsze króluje u mnie w chłodne wieczory.


Macie swoje ulubione napoje na rozgrzanie duszy :) ?
Czekam na receptury.

czwartek, 15 listopada 2012

no i rozwiązanie zagadki



=



Jedyną osobą która zgadła była Aida (jeżeli jeteś zainteresowana mała nagrodą proszę o adres na maila)

poniedziałek, 12 listopada 2012

zagadka

Kto zgadnie co to ?



ps. za prawidłową odpowiedź przewidywana drobna nagroda :)
ps2. podpowiedź.....to jest zwierzę

czwartek, 8 listopada 2012

a dziś troszke o jedzeniu

Lubię jesienne wieczory. U mnie zawsze pali się świeca, a ostatnio dodatkowo tealight pod fondue. A w środku......mmmmm pyszna masa serowo-śmietankowo-czosnkowa ( z kropelką Martini Rosato) . Siedzimy sobie z mężem cichymi wieczorami koniecznie na podłodze, i maczamy kawałki tostów w gorącej masie.


 Kiedy nasze żołądki zakleją się już od serka, czas na coś słodkiego. W tym przypadku pomoc nadciąga ze strony Milki. Pod czujnym okiem promocyjnego aniołka, podwyższamy sobie poziom cukru. 


Lubię jesienne wieczory, dają mi dużo ciepła, bezpieczeństwa, energii na następny dzień. 
Napisze Wam w sekrecie, że nie mogą już się doczekać śniegu. Po taki śnieżnym i mroźnym spacerze, gorące kakao smakuje najlepiej.

poniedziałek, 5 listopada 2012

imprezka

Jestem chyba dziwna. Dlaczego ? Znalazło by się kilkadziesiąt powodów by mnie tak nazywać. Jednym z nich jest to że lubię imprezy rodzinne.....urodziny, imieniny, święta etc.
Spotkania z najbliższą rodziną i ze znajomymi dają mi energię.
Ostatnim takim spotkaniem był roczek mojej Aduli.
I tu nastąpi "mała" autopromocja i chwalipięctwo.
Pół dnia stałam w kuchni, żeby wymodzić taki tort córce.



Były też

Paluszki udające duszki:

 Orzechy włoskie udające dynie:


Słoiki udające lampiony   


Dynie zrobioną na ciasto:

A na końcu Ada wyciągnęła kuchenną trzepaczkę, czyli nadchodzi polska Nigella Lawson :)

I minął pierwszy roczek....magiczny czas.....jaki był.....hmmmm zupełnie inny niż pierwszy rok starszej córy :)


sobota, 3 listopada 2012

roczek

 
    Gdy ROK temu przyszłaś na ten świat
moje życie całkiem rozjaśniało...
Jesteś moim światełkiem-
tak przecież być musiało!
Dziękuję Ci że jesteś,
że śmiejesz się i płaczesz,
że czasem tak na mnie patrzysz...
tak jakoś pięknie,inaczej.
Dziękuję Ci, że czasem
jestem przy Tobie zmęczona.
Dziękuję,dziękuję,dziękuję,
że mogę Cię trzymać w ramionach !!!!