niedziela, 11 kwietnia 2010

dziecię

Mimo wczorajszych smutnych informacji chciała bym pokazać wam kogoś. W czwartek moja koleżanka urodziła córeczkę. Ma imię ma Kasia :) 

Pomyślałam że dam trochę taki wpis że trochę się uśmiechnąć w tych smutnych dniach.

ps. Podziękowania i gorące całuski dla gagi i czarnej ani :****************

sobota, 10 kwietnia 2010

szok

Co tu pisać.....szok

środa, 7 kwietnia 2010

chanel

A ja dziś trochę tak perfumowo bo........
Byłam przed świętami Sephorze chciałam pokazać Krzyśkowi jakie perfumy może mi kupić ;P czyli Kenzo albo moje kochane Escada. I jak już mój przyjrzał się dokładnie flakonom wyrysował ich szkice i pozapisywał nazwy lekkim i powolnym krokiem szliśmy do wyjścia. I czuję jak mijam flakonik stojący na półce, kontem oka widzę znajomą liczbę....5. Stanęłam i se myślę
"Dawno temu wąchałam chanel nr5 i strasznie mi się ten zapach nie podobał, szczynił niesamowicie"
myślę dalej:
"Sprawdzę, przypomnę sobie jak mogą cuchnąć perfumy"
Psiknełam sobie na karteczkę i............
.............
...........
..........
.........strasznie mi się spodobał !!!!



I cóż wy na to bo ja to w szoku jestem do dzisiaj, kubki węchowe mi się spaczyły czy co :DD

A na koniec wielkie całusy dla naszej Dotki :********************************
A ja dziś trochę tak perfumowo bo........




Byłam przed świętami Sephorze chciałam pokazać Krzyśkowi jakie perfumy może mi kupić ;P czyli Kenzo albo moje kochane Escada. I jak już mój przyjrzał się dokładnie flakonom wyrysował ich szkice i pozapisywał nazwy lekkim i powolnym krokiem szliśmy do wyjścia. I czuję jak mijam flakonik stojący na półce, kontem oka widzę znajomą liczbę....5. Stanęłam i se myślę



"Dawno temu wąchałam chanel nr5 i strasznie mi się ten zapach nie podobał, szczynił niesamowicie"



myślę dalej:
starzeje


"Sprawdzę, przypomnę sobie jak mogą cuchnąć perfumy"



Psiknełąm sobie na karteczkę i............



.............



...........



..........



.........strasznie mi się spodobał !!!!







I cóż wy na to bo ja to w szoku jestem do dzisiaj

niedziela, 4 kwietnia 2010



Zdrowia, szczęścia, humoru dobrego
a przy tym wszystkim stołu bogatego.
Mokrego dyngusa, smacznego jajka
i niech te święta będą jak bajka
życzy Wam Ja i Amelka.

piątek, 2 kwietnia 2010

po przerwie

Troszkę się zaniedbałam w pisaniu ale to wszystko przez święta i koleżanki i inne inności :P
Tak więc w domu posprzątane, ugoowane, usmażone, można zasiąść w fotelu.
Mania delicjowa rozprzestrzenia się z prędkością światła :) i ja wpadłam w jej sieć :P


Przyszłą nagroda za punkty Glamourowe







Weszłam na stronę klubu a tam dupa, koniec, ni ma, skończyło się, strony brak :)

 Słuchajcie jak ludzie potrafią być beznadziejni. Jak strasznie mogą słowami sprawić że człowiek poczuje się jak najgorszy śmieć :/ Tak jeden typ załatwił mojego Krzyśka i mnie mówiąc nam takie rzeczy że zaniemówiliśmy i przez cały dzień nie mogliśmy dojść do siebie :( dobrze że była w tym czasie moja mama i nas uspokoiła i pocieszała i tłumaczyła że debilami nie ma co się przejmować....masakra mówię Wam.
Najgorsze że nie byliśmy wkur....i my poczuliśmy się po porostu jak najgorsi ://///
echhh........szkoda słów :(


Zmieniając temat moja Amelcia już sama siedzi :) Rwała się rwała my ją próbowaliśmy powstrzymywać mówić że może troszkę za wcześnie a ta swoje. I proszę jak siedzi

zaległości

Troszkę zaniedbałam wpisy ale to wszystko przez te święta i koleżanki i inne inności :P