Czasami dopada mnie cichostan...........najlepszy jest wtedy kot.
Szkoda że w moim przypadku najbliższy znany mi kot znajduje się u moich rodziców. Jest jeszcze możliwość wyjścia przed blok poszukania jakiegoś podwórkowego sierściucha i na siłę utulenia sie do niego.........minus- na pewno ciało moje pokryło by sie licznymi zadrapaniami od kocich pazurów :D
Zostaje więc cichostan przeczekać z kubkiem gorącej herbaty z cytryną.
A gdy już tak siedzę to mieszam w necie i znalazłam prezent pod choinkę dla mojego taty :D
Jakie macie sposoby na cichostany...zwane inaczej załamka zwyczajną, lub smutkiem pospolitym ???
piątek, 7 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
SPACEREK
Dziś byliśmy całą rodzinką na długim spacerku.
Zimno się zrobiło, kałuże oszklone.....spotkaliśmy po drodze paru osiedlowych znajomych rodzin z dziećmi.
Wszyscy zadowoleni że w końcu temperatura spada 0_0 mają nadzieję że pokończą się katary i inne ciągnące się jak gil z nosa choroby.
Do wygłupów spacerowych brakowało nam tylko śniegu :)
Zimno się zrobiło, kałuże oszklone.....spotkaliśmy po drodze paru osiedlowych znajomych rodzin z dziećmi.
Wszyscy zadowoleni że w końcu temperatura spada 0_0 mają nadzieję że pokończą się katary i inne ciągnące się jak gil z nosa choroby.
Do wygłupów spacerowych brakowało nam tylko śniegu :)
A jak już zaszliśmy do domku, rozgrzaliśmy się domowym rosołkiem.
Lubicie rosół ??
Czy macie inne zupy które Was rozgrzewają ??
czwartek, 29 listopada 2012
ZDJĘCIE
Nie pamiętam skąd mam to zdjęcie.
Zapisane jest już jakiś czas na moim komputerze.
Natomiast podoba mi się przeogromnie.
Czasami pokazuję je mojemu mężowi....wtedy on zabiera swoją poduszkę i idzie spać z dala ode mnie.
A na koniec jeden z moich ulubionych cytatów
"Pamiętaj: Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"
Zapisane jest już jakiś czas na moim komputerze.
Natomiast podoba mi się przeogromnie.
Czasami pokazuję je mojemu mężowi....wtedy on zabiera swoją poduszkę i idzie spać z dala ode mnie.
"Pamiętaj: Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"
Kłapouchy
niedziela, 25 listopada 2012
NASZE MISIE
Z okazji dzisiejszego święta co poniektórzy zażyli wczoraj gorącego prania.....każdy uczestnik kąpieli dostał rurkę do oddychania.
A dziś wszyscy czyści i pachnący zasiedli na honorowych miejscach na łóżeczku.
Z okazji Święta Pluszowego Misia życzę aby każdy niedźwiadek dawał dużo radości i żeby miał siłę chronić dziecko przed nocnymi strachami.
A dziś wszyscy czyści i pachnący zasiedli na honorowych miejscach na łóżeczku.
Z okazji Święta Pluszowego Misia życzę aby każdy niedźwiadek dawał dużo radości i żeby miał siłę chronić dziecko przed nocnymi strachami.
piątek, 23 listopada 2012
TROSZECZKĘ ŚWIĄTECZNIE
Ja protestuje.
Wszędzie mówią że nie będzie śniegu w tym roku.
A już w ogóle nie jest dla mnie do przełknięcia informacja że w Święta też ma go nie być.
Wiem że większość ludków go nie lubi, więc nie miała bym nic przeciwko temu żeby spadł w obrębie mojego domu....ewentualnie mógłby zalec jeszcze na drodze do domu moich rodziców.
Pomału wczuwam się w nastój świąteczny...nie nie za wcześnie, chcę się nim napaść, być w tym wirze przez długo, żebym się nasycić po czubki swoich uszu.
Zakupiłam śliczniutką świeczuszkę, a żeby nie czuła się samotna staneła koło niej choineczka.
Na oknach w pokoju dziewczynek świecą się tegoroczne promocyjne lampeczki
Zeszłoroczne też postanowiły umościć dupska w oknach i ostatkiem bateryjnej mocy mienią się kolorami.
Lista prezentów do kupienia, zamknięta....niektóre pozycje już poczynione :)
Przyznaję się....Kocham Święta...kocham choinkę...kocham Mikołaja...kocham dekoracje, nawet te kiczowate co tańczą i grają tandetna melodyjkę...baa kocham nawet to siedzenie za stołem i opychanie się do upadłego.
A jaki jest Wasz stosunek do Świąt i do całej ich oprawy ?
Wszędzie mówią że nie będzie śniegu w tym roku.
A już w ogóle nie jest dla mnie do przełknięcia informacja że w Święta też ma go nie być.
Wiem że większość ludków go nie lubi, więc nie miała bym nic przeciwko temu żeby spadł w obrębie mojego domu....ewentualnie mógłby zalec jeszcze na drodze do domu moich rodziców.
Pomału wczuwam się w nastój świąteczny...nie nie za wcześnie, chcę się nim napaść, być w tym wirze przez długo, żebym się nasycić po czubki swoich uszu.
Zakupiłam śliczniutką świeczuszkę, a żeby nie czuła się samotna staneła koło niej choineczka.
Na oknach w pokoju dziewczynek świecą się tegoroczne promocyjne lampeczki
Zeszłoroczne też postanowiły umościć dupska w oknach i ostatkiem bateryjnej mocy mienią się kolorami.
Lista prezentów do kupienia, zamknięta....niektóre pozycje już poczynione :)
Przyznaję się....Kocham Święta...kocham choinkę...kocham Mikołaja...kocham dekoracje, nawet te kiczowate co tańczą i grają tandetna melodyjkę...baa kocham nawet to siedzenie za stołem i opychanie się do upadłego.
A jaki jest Wasz stosunek do Świąt i do całej ich oprawy ?
czwartek, 22 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
ZIELONO MI
Przeprosiłam się z zieloną herbatą.
Zawsze w okresie letnim odstawiam ten napój.
Jakoś w ogóle nie przepadam za herbatami....nigdy nie przepadałam.
Ogólnie jestem osobą wielbłądem. Nie dlatego że tacham siaty....chociaż to pewnie też...ale mało piję przez cały dzień. Czasami wypijam dwie kawy i dopiero pod koniec dnia uświadamiam sobie że to cały płyn który w siebie wlałam.
Natomiast w zimnych jesienno zimowych okresach lubię sobie usiąść wieczorem, w ciszy i spokoju delektować się gorącą herbatką. I właśnie ostatnio króluje u mnie zielona z miętą.
Zawsze w okresie letnim odstawiam ten napój.
Jakoś w ogóle nie przepadam za herbatami....nigdy nie przepadałam.
Ogólnie jestem osobą wielbłądem. Nie dlatego że tacham siaty....chociaż to pewnie też...ale mało piję przez cały dzień. Czasami wypijam dwie kawy i dopiero pod koniec dnia uświadamiam sobie że to cały płyn który w siebie wlałam.
Natomiast w zimnych jesienno zimowych okresach lubię sobie usiąść wieczorem, w ciszy i spokoju delektować się gorącą herbatką. I właśnie ostatnio króluje u mnie zielona z miętą.
Hmmm coś ostatnio u mnie kulinarnie się zrobiło :D
Więc pozostając w temacie.....dzisiejszy obiadek...
Ponieważ mój mąż nie lubi pierogów ruskich, a ja miałam na nie ochotę, szykowałam dziś dwa obiady.
Dla ślubnego polski schabowy z mizerią a ja sobie usmażyłam w ziołach i sosie z Colą i właśnie takie pierogowe cacuszki.
Ruskie należą do moich ulubionych.
A wy które pierogi lubicie najbardziej ??
Subskrybuj:
Posty (Atom)



