Tym razem na poważnie.
Jestem z Ami w szpitalu.
Będzie miała robiony rezonans magnetyczny.
Trzymajcie kciuki żeby wszystko poszło ok.
:*
środa, 4 kwietnia 2012
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
siup
a dziś głupi wpis :D
czyli pomidorki na masce auta mojego Krzyśka :D
prawda że bez sensu :D
Jutro obiecuję że zrobię porządny post.......chyba ;P
czyli pomidorki na masce auta mojego Krzyśka :D
prawda że bez sensu :D
Jutro obiecuję że zrobię porządny post.......chyba ;P
piątek, 30 marca 2012
baja
osz tak wolną wieczorową chwilką pomyślałam że skrobnę coś.
To coś to moja ulubiona bajka. Jak byłam małym zaszczańcem już ja lubiłam. Najpierw zdzierałam płytę winylową i wysłuchiwałam opowiadania. Potem oczywiście była bajka Disneya, na którą gapiłam się zawsze z otwartą paszczęką. A ostatnio......no może trochę dalej niż ostatnio....zaciągnęłam mojego Krzycha do kina na film w reżyserii Tima Burtona.
Czyli moją mega wszech najlepszą i ukochana bajką jest........
......
tak...
...
"Alicja w krainie czarów"
Kiedyś sobie przefarbuję włosy zawdzieję taki fartuszek i.....polecę za białym królikiem ;)
To coś to moja ulubiona bajka. Jak byłam małym zaszczańcem już ja lubiłam. Najpierw zdzierałam płytę winylową i wysłuchiwałam opowiadania. Potem oczywiście była bajka Disneya, na którą gapiłam się zawsze z otwartą paszczęką. A ostatnio......no może trochę dalej niż ostatnio....zaciągnęłam mojego Krzycha do kina na film w reżyserii Tima Burtona.
Czyli moją mega wszech najlepszą i ukochana bajką jest........
......
tak...
...
"Alicja w krainie czarów"
Kiedyś sobie przefarbuję włosy zawdzieję taki fartuszek i.....polecę za białym królikiem ;)
wtorek, 27 marca 2012
niedziela, 25 marca 2012
po kociemu
Lubię koty.....
Więc się do nich upodabniam.....
Chodzę po płotach :D
ps. nie wiem czy widać, ale koszulkę też mam z kotem ;P
Więc się do nich upodabniam.....
Chodzę po płotach :D
ps. nie wiem czy widać, ale koszulkę też mam z kotem ;P
czwartek, 22 marca 2012
tyle co kot napłakał
No dobra, nie ma opierdalania się, trzeba coś skrobnąć.
hmmm....
co by tu
srali muchy, nastała wiosna, a z nią porządki.......w tym temacie popadłam w nieroboholizm.
Moim postanowieniem świąteczno zajączkowym jest
a) przetarcie okien tyle o ile.......może....powtarzam...może użyję jednego z tych psikających śmierdzących pseudo cytryną płynu, co by promienie słońca wpadały z gracją do pokoju.
b) uporządkowanie ciuchów w szafie, bo ostatnio leże patrzę a tu moje rzeczy z mody wychodzą i do tego dwójkami.
A dzisiaj urządziłam sobie aromaterapie nad talerzem pełnym makaronu ze szpinakiem...smak czuję do teraz
Pokojowa nagroda nobla dla wynalazcy szpinaku ! !
Subskrybuj:
Posty (Atom)




